„Co z ciebie za matka, skoro sama nie urodzisz własnego dziecka?” usłyszała i na moment zamarła z niedowierzania. Wściekła się, bo Furia ma na drugie imię, ponieważ zaś pyskata była, bezczelna i buzia jej się nie zamykała, nie pozwoliła sobie na przemilczenie.

     Cięcie cesarskie jest w położnictwie stosunkowo mało skomplikowanym zabiegiem chirurgicznym. Korzysta się z niego, gdy z różnych powodów poród siłami natury jest niemożliwy lub stanowi zagrożenie dla matki czy dziecka. Wskazania do wykonania tego zabiegu, od dłuższego czasu stanowią temat wielu kontrowersyjnych dyskusji, zarówno w środowisku medycznym, jak i wśród pacjentek. Cięcia cesarskie wykonuje się w dwóch trybach: pilnym – gdy podczas porodu siłami natury dochodzi do komplikacji, uniemożliwiających zakończenie go w sposób naturalny bez ryzyka dla matki czy dziecka lub planowym – gdy już w trakcie trwania ciąży (a często długo przed nią) wiadomo, że warunki matki lub dziecka, w przypadku naturalnego porodu niosą za sobą ryzyko powikłań, komplikacji, kalectwa czy zgonu. Za koniecznością takiego rozwiązania ciąży nigdy nie stoi wina pacjentki. Wszystkie wskazania stanowią sytuacje, na które kobieta nie ma najmniejszego wpływu.

     Wiedziała ‘od zawsze’, że nie urodzi naturalnie. Oswoiła się z tą myślą, można powiedzieć, że chyba nawet ją polubiła. To był jej sposób, na pokonanie lęku. Miała na to bardzo wiele czasu.

     Pierwsze cesarskie cięcia wykonywane były w Starożytnym Rzymie, gdzie prawo nie pozwalało pochować kobiety z dzieckiem w łonie. Początkowo zabiegi miały charakter obrzędu, hołdowały przekonaniom i wykonywane były jedynie na zmarłych.

     Z czasem podjęto próby wykorzystania ich w celu ratowania życia matki i/lub dziecka. Niestety, śmiertelność była bardzo wysoka. Przełomem w tamtych czasach stał się wynik 40% przeżywalności matek. Medycyna nowożytna, rozwój nauki, szersza (jak na tamte czasy) dostępność badań, postęp w zakresie podstaw antyseptyki, leków bakteriostatycznych, technik chirurgicznych i anestezjologii, stworzyły możliwość częstszego zastosowania cesarskiego cięcia, jako sposobu na ratowanie matki, a często i dziecka.

     W chwili obecnej cesarskie cięcie jest nadzieją, szansą dla obojga. Śmiertelność została ograniczona do minimum. Zgony okołoporodowe zarówno matki, jak i dziecka po operacyjnym zakończeniu ciąży zdarzają się niezwykle rzadko i stanowią znikomą część wszystkich urodzeń.


     Polskie Towarzystwo Ginekologiczne ściśle określa przypadki, w których planowo wykonuje się cięcie cesarskie. Gdy u pacjentki stwierdza się niewspółmierność płodowo-miedniczną (głowa dziecka jest zbyt duża w stosunku do rozmiaru miednicy matki), anatomiczne wady macicy, makrosomię (wysoką wagę płodu, nieadekwatną do wieku ciąży), niską masę urodzeniową dziecka (grożącą uszkodzeniami jego tkanek przy porodzie naturalnym), poprzeczne lub skośne ułożenie płodu, bliznę macicy po przebytym cesarskim cięciu o szerokości ≤ 2mm, przedwczesne odklejenie się łożyska bądź łożysko przodujące, opryszczkę narządów płciowych, wodogłowie czy wady rozwojowe płodu – standardowo rozwiązuje się ciążę poprzez planowe cesarskie cięcie. Istnieją również pozapołożnicze przesłanki do jego wykonania:

  • Ortopedyczne, obejmują przypadki, których zakres w większości zbiega się ze wskazaniami ginekologicznymi w obrębie miednicy oraz patologie i zmiany w kręgosłupie, uniemożliwiające poród naturalny. Ostateczną decyzję podejmuje ginekolog-położnik po przeanalizowaniu zaleceń ortopedy.
  • Kardiologiczne, dotyczą kobiet z ciężką niewydolnością krążenia.
  • Pulmonologiczne, gdy u matki dochodzi do chorób ograniczających pojemność życiową płuc, stwierdza się niewydolność oddechową, przejawiającą się hiperwentylacją z towarzyszącą hipokapnią, spadkiem saturacji i zaburzeniami pH.
  • Okulistyczne w przypadku odwarstwiania się siatkówki i zaawansowanej retinopatii. Decyduje ginekolog-położnik po przeanalizowaniu zaleceń okulisty.
  • Psychiatryczne, budzą bardzo wiele kontrowersji, ze względu na uzasadnianie ich brakiem akceptacji matki dla porodu naturalnego i strachem przed takim porodem. Traktowane są dość krytycznie i jako wskazania chwilowe, rokujące weryfikacją w wyniku skutecznej psychoterapii, farmakoterapii i oswojenia matki z porodem np. poprzez zajęcia w Szkole Rodzenia.
  • Neurologiczne, obejmują postępujące choroby nerwowo-mięśniowe oraz wszystkie ostre stany jak np. udar mózgu.
  • Ciąże wielopłodowe zazwyczaj rozwiązuje się poprzez cesarskie cięcie. Nie jest to konieczność i istnieje możliwość porodu siłami natury, ma to miejsce jednak dość rzadko, ze względu na duże zagrożenie dla płodów jakie stanowi poród i dużo większą niż w przypadku porodu pojedynczego częstotliwość występowania powikłań.

     Zdarza się, że cesarskim cięciem zakańczane są porody rozpoczęte siłami natury. Jeśli podczas trwania porodu dochodzi do sytuacji zagrażających życiu, bezpieczeństwu czy zdrowiu matki lub dziecka, podejmuje się decyzję o operacyjnym rozwiązaniu ciąży ze wskazań nagłych. Wskazaniem nagłym jest min. przedwczesne odklejenie łożyska, nieprawidłowe wstawianie się głowy dziecka, brak postępu akcji porodowej, dystocja szyjkowa (zaburzenia rozwierania się szyjki macicy), zaburzenia akcji serca płodu, wypadnięcie pępowiny, rzucawka lub stan przedrzucawkowy i inne.

     „Boi się pani?” Nie bała się, była spokojna, opanowana, wręcz szczęśliwa (zwłaszcza słysząc przeraźliwe dźwięki, dochodzące z sali porodowej)! Czuła się bezpiecznie mimo wszystko. Gdy przyszła ‘jej pora’, podeszła raźnym (jak na możliwości nękanej częstymi już skurczami) krokiem, z uśmiechem malującym się od ucha do ucha. Nie mogła się doczekać…

     Cięcie cesarskie polega na wydobyciu dziecka z ciała matki poprzez powłoki brzuszne. W tym celu konieczne jest znieczulenie. W zależności od przyczyny wykonania cięcia, jak również jej klasyfikacji, korzysta się ze znieczulenia ogólnego, zewnątrzoponowego lub podpajęczynówkowego.

     Znieczulenie ogólne, stosowane jest obecnie bardzo rzadko. Korzysta się z niego przy wystąpieniu nagłych wskazań do cesarskiego cięcia, gdy niespodziewana sytuacja zagrażająca, nie pozostawia czasu by odpowiednio przygotować pacjentkę do wykonania znieczulenia przewodowego lub ze względów medycznych/zdrowotnych matki (np. w przypadku niektórych patologii kręgosłupa) wykonanie znieczulenia alternatywnego jest wykluczone. W znieczuleniu ogólnym matka jest całkowicie nieprzytomna, nie uczestniczy świadomie w porodzie, wybudzana jest jakiś czas po zakończeniu operacji. Często może zobaczyć swoje dziecko dopiero gdy narkoza i znieczulenie zupełnie przestaną działać. To najbardziej ryzykowny (choć w niektórych przypadkach jedyny) sposób znieczulania do cesarskiego cięcia.

     Znieczulenie zewnątrzoponowe, jest często stosowane w czasie porodu siłami natury, do łagodzenia bólu. Przy cięciu cesarskim używa się leku w wyższym stężeniu, tak by możliwe było przeprowadzenie operacji. Polega ono na wprowadzeniu cewnika w okolice nerwów przekazujących do mózgu bodźce z dolnej połowy ciała (w tym z macicy). Lek podawany jest w sposób ciągły, działa dość wolno i do całego zabiegu używa się dużych jego ilości.

Strony: 1 2

tags, , , ,

  • Forum
  • Bright Starts
  • Stacyjkowo
  • Twórcze zabawy