W świecie zwierząt homoseksualizm obserwuje się u gatunków przejawiających zachowania społeczne. Chyba najbardziej zatwardziali geje to czarne łabędzie, które wykorzystują samice. Obiecują takiej świetlaną przyszłość, robią dziecko, a potem przepędzają. No i tak we dwóch siedzą na jajach, a potem wspólnie wychowują potomstwo. Pingwiny nie są aż tak zdeterminowane, żeby aż wykorzystywać niczego nieświadome pingiwnice, ale za to zawierają związki homoseksualne na całe życie. Ale co tam ptaki. Bardziej interesuje nas pewnie, jak to wygląda u naczelnych.
Czytaj więcej
Zdarzyło mi się ostatnio dwukrotnie obejrzeć pewien program na TVN Style. Znaczy to jedynie tyle, że dwa razy machałam żelazem w krótkim odstępie czasu, bo tylko przy tej niezmiernie nudnej czynności załączam gadające pudło. W innych sytuacjach nie trawię TV.
Początek września to okres porządkowania, stabilizowania i refleksji. Kończą się wakacje. Zaczynają się jesienne porządki. Do wielu wracają refleksje związane z początkiem najbardziej krwawej wojny w historii świata. I z początkiem półtorarocznego narodowego karnawału sprzed 31 lat.
Zaczęłam tęsknić, nim zamknęły się za tobą drzwi. Oczywiście. Stałam w przedpokoju i wsłuchiwałam się w ciszę, która po tobie została. Załkałam krótko. To taki pusty, bezsilny płacz, jednak nie do opanowania, mimo że rozpacz nie ma najmniejszego sensu. Potem ogarnęłam się, postawiłam do pionu. W myślach wyliczyłam zalety tej sytuacji oraz powody, dla których nie jest całkiem beznadziejna, tylko zwyczajnie nieco skomplikowana. Podsumowałam, ile dajesz mi mimo wszystko. Uznałam, że niczego nie żałuję i podziękowałam za ciebie losowi. Za to, że jesteś totalnie inny niż ja, za to że potrafisz okiełznać moje sucze zapędy, że bierzesz na mnie poprawkę, że nie boisz się wyzwań i… nie potrafisz mi się oprzeć. Chociaż próbowałeś. Nici.