III trymestr. Jestem ogromna! Wszędzie mnie dużo, zdecydowanie za dużo. W ciuchy się nie mieszczę, zapięcie zamka w butach to wyczyn awykonalny. Coraz bliżej końca.

   Zważywszy na fakt, iż dziś kończę 21 lat, zażyczyłam sobie od nie męża wagę z wszelkimi możliwymi pomiarami: wody, tłuszczu, kg itp. Waga ślicznie wygląda, a ja zaraz jej użyję, by dowiedzieć się, ileż to mi się przybrało od początku ciąży. Do 6 miesiąca byłam ważona co wizytę, ale zmiana lekarza i ważenia już nie mam. Przez 6 miesięcy +6 kg to bardzo bardzo dobry wynik, teraz pewnie mam z 10, może 12 kg na plusie. Jest! K. uruchomił wagę i… chwila radości zamienia się w chwilę rozpaczy. Na magicznym liczniku wynik 89 kg. To jedyne!!! 29 kg na plusie. Ale jak to?! Mam głęboko gdzieś takie urodziny. Jestem grubasem w ciąży!!! Wyję K. w rękaw i zanoszę się spazmami. Chłop przerażony, że z rozpaczy rodzić zacznę, proponuje mi kolację w mieście, dobijając kolejny gwóźdź do i tak ciężkiej trumny. „Ty chcesz, żebym ja była jeszcze grubsza?!” Płaczę, smarkam i wyję na przemian. Jak ja mam się w mieście pokazać?! Te kilogramy zdecydowanie mnie dobiły. Mieszkam w zapyziałej wiosce, jestem tu sama, nie licząc chłopa, jestem gruba, będę rodzić ssaka, nie umiem anatomii, mam dość ciąży i tych wszystkich problemów. Chcę już rodzić!!!

Czytaj więcej

   Niebanalnie odpowiada na banalne pytania. O międzyludzkim porozumieniu, tudzież jego braku, o kobiecym podporządkowaniu Naturze, o misterium życia mówi Adam Stachowicz – tata 11-letniej Natalki, artysta, którego dzieła zapierają dech w piersiach.

Jakie myśli pojawiają się w głowie mężczyzny, gdy dowiaduje się, że zostanie ojcem?

   Informacja o poczęciu dziecka była ewidentnie piorunującym przeżyciem. Mówię o tych wszystkich szczegółach, ponieważ mam wrażenie, iż to było jak olśnienie, tzn. bardzo silny emocjonalny wstrząs.

Czytaj więcej

Rodzina, spółka z ograniczoną odpowiedzialnością.

   Statystyki coraz bardziej zatrważają. Z roku na rok mamy coraz więcej rozwodów i coraz mniej udanych małżeństw. Dużo się mówi o degeneracji wartości, o twardych prawach gospodarki rynkowej, o laicyzacji. Ale… jaka jest prawdziwa przyczyna?

Czytaj więcej

   Pogoniłam Wszechmogącego z Potfforami do dziadków. W końcu muszę napisać felieton. A to zadanie nad wyraz poważne i nie można go lekceważyć. Zawsze powtarzam, że do swoich obowiązków należy podchodzić z należytym szacunkiem i odpowiedzialnie. W związku z tym siedzę sobie wygodnie na kanapie, z laptopem na kolanach i uwaga! popijam gorącą, pyszną, zieloną herbatę w mojej ulubionej wielkiej filiżance, która stoi sobie na oparciu owej kanapy. Niby takie trywialne. Prawda? Ale mnie to cieszy. Bo to stan rzeczy i umysłu, który przy dzieciach nie ma szans zaistnieć. Cena za luksus w sumie nie taka wielka. Jakieś 2-3 godziny prasowania. Chyba warto?

Czytaj więcej

   Dzieci lubią zimę. Można ulepić bałwana. Można zbudować twierdzę ze śniegu i obrzucać się śnieżkami. Dzieci uwielbiają obrzucać się śnieżkami. Dotąd myślałam, że nie tylko dzieci, ale kiedy mokra, zimna breja wylądowała mi za kołnierzem kurtki, stwierdzam stanowczo, że z niektórych zabaw jednak się wyrasta.

   Fajnie jest też zimą iść z dzieckiem na lodowisko. Fajnie, pod warunkiem, że posiada się dziecko zwyczajne, takie, które woła „mamo boję się!”, „mamo, trzymaj mnie!”. A nie takie, które po pierwszych 10 minutach zaczyna gnać przed siebie w dzikim pędzie, z szatańskim chichotem, nie zważając na próbującą mu dotrzymać kroku matkę, która ma łyżwy na nogach pierwszy raz od kilku lat, a która to miała pomóc swojemu dziecięciu stawiać pierwsze kroki na lodzie. Dziecię ma niestety własny plan na naukę.

Czytaj więcej

   Wydawałoby się, że w epoce lotów kosmicznych, przeszczepów, laserów, komputerów, zamrażalek czy in vitro, nikt już w gusła i przesądy wierzyć nie powinien. A jednak. Podobno każde ważne dla nas wydarzenie poprzedzone jest znakiem, przesądem.

   Skąd wzięły się przesądy? W dawnych czasach ludzie nie rozumieli świata, który ich otaczał. Szukali znaków, mających objaśnić, oswoić rzeczywistość. Przesądy, to wiedza zebrana przez naszych przodków, wiara w tajemnicze, nadprzyrodzone związki między zjawiskami; wiedza pochodząca z czasów, kiedy świat pełen był niewyjaśnionych zjawisk, oraz wiary w to, że bogowie kontaktują się z ludźmi za pomocą znaków czy symboli.

Czytaj więcej

   Czyli tacy sami, a lata świetlne między nami.

   Im bardziej się spinam, tym mniej pojmuję. Gdy już wydaje mi się, że doszłam… do sedna sprawy, moja teza pada i błaga o litość. Podnoszę, oglądam ze wszystkich stron i ciskam do kosza poniżoną i bezużyteczną. I znów z mozołem buduję kolejną, podziwiam, jak nabiera kształtu, odczuwam ekscytację towarzyszącą kreacji. Tylko patrzeć, jak pozostanie po niej kupa gruzu.

Czytaj więcej

   Że szalona jestem, nikogo przekonywać nie muszę. Kto mnie zna, nie zaprzeczy, a kto czyta, pewnie się już domyślił. „Normalnego” męża też nie mam, zanudziłabym się na bank. Oboje wariaci lubiący dziwne przygody, przy czym mój małż jest z tych, co jak się dodatkowo zmęczą na maksiora to zadowoleni są jak dzieci. Nieczęsto mu się na takie męczenie materiału udaje wyrwać z domu (tak wiem, wiedźma ze mnie, ale od tego pamiętnego weekendu będzie miał łatwiej).

Czytaj więcej

   Pielęgnacja prącia u małego mężczyzny wciąż rodzi wiele wątpliwości. Nie jest jasne, jak z nim postępować, by nie zrobić dziecku krzywdy teraz i by nie było problemów w przyszłości. Co innego radzi matka, co innego babka, położna również ma swoją teorię i chętnie się nią dzieli z niedoświadczoną mamą. Internet też jest pełen instrukcji obsługi. Jak w tym zgiełku dojść do prawdy? Jak zdać się na instynkt w tym szumie informacyjnym?

   Jeśli nie wiesz, jak powinna wyglądać codzienna pielęgnacja prącia Twojego syna, jeśli nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię pytania, a na dodatek jesteś po lekturze historii o niewłaściwym leczeniu stulejki u maluchów i nie chcesz, by spotkało to także Twoje dziecko, zapoznaj się z opinią specjalisty.

Czytaj więcej

   Co można zrobić dla laktacji, będąc jeszcze w ciąży?

   Pewnie wiele z Was zastanawia się nad tym, jak będzie wyglądało karmienie. Niestety tego nikt nie jest w stanie przewidzieć.

   Nie jestem położną, doradcą laktacyjnym czy pediatrą. Jestem po prostu mamą. Urodziłam dwie córeczki. Pierwszy poród cc, drugi naturalny. Obydwie karmiłam przez pół roku wyłącznie piersią (z małym wyjątkiem). Ze względu na to, że przy pierwszej córce miałam na początku spore problemy z karmieniem, dzięki doświadczeniu potrafiłam sobie pomóc przed drugim porodem.

Czytaj więcej

  • Forum
  • Bright Starts
  • Stacyjkowo
  • Twórcze zabawy