Wokół tematyki zapłodnienia pozaustrojowego (in vitro – dosł. „na szkle”) narosło wiele nieprawdziwych mitów. Przeciwnicy tej metody wspomaganego rozrodu grzmią o uśmiercanych w trakcie procedury zarodkach, o eliminowaniu „słabszych” komórek, wreszcie o manipulowaniu ludzkim życiem i niebezpiecznej zabawie w Pana Boga. Ile w tym prawdy, a ile zwyczajnej ignorancji? Odpowiedzieć na te pytania w sposób obiektywny nie potrafię, ale spróbuję choć trochę dotknąć istoty sprawy, opierając się na moich osobistych doświadczeniach związanych z dwukrotnym poddaniem się procedurze in vitro.
Czytaj więcej
Pani Jola pracuje z mamą jednej z moich przyjaciółek. Aż do chwili, kiedy cała prawda o pani Joli wyszła na jaw, myślano, że ma na imię Jolanta. Aż któregoś razu w czyjeś ręce trafił oficjalny dokument panią Jolę opisujący i wydało się. Żadna Jolanta. Loyola. Zdziwionej osobie, która dokument widziała, pani Jola wyjawiła tajemnicę. Urodziła się w czasach kiedy dzieci rejestrowano w parafialnych księgach. Rejestracji dokonał tatuś pani Joli z pomocą wikarego, czy też kościelnego. Kryterium było proste. Pani Jola urodziła się 23 października, w dzień urodzin Ignacego Loyoli (tak stało zapisane w kalendarzu: 23 października, Ignacego Loyoli) a że do dziewczynki Ignacy nie pasował…
Nikt nigdzie nie ostrzega, że dzieci bardzo dużo chorują, a dwójka dzieci jest
„Po co właściwie trzymać psa?
Moje życie w II trymestrze można porównać wręcz do życia niemowlaka. Śpię, jem, tyję i od czasu do czasu mam rozrywkę w postaci studiowania. Mieszkanie na wsi to nie jest coś, co tygryski lubią najbardziej, a brak w pobliżu rodziny i przyjaciół w czasie, gdy K. jest w pracy, umilam sobie jedzeniem, książkami i pogrążaniem się w czeluściach Internetu.
Okres niemowlęcy to pierwsze 12 miesięcy życia dziecka.
ZUM – choroba częsta, niezakaźna, problematyczna. Wiedza na jego temat i tematy towarzyszące jest niezwykle cenna.
ufundowała nagrody.